Karnawał trwa. Jest to okres pieczenia słodkości, m.in. faworków. Tak więc dziś smażę kruche faworki. Co ważne, robi się je ekspresowo i równie ekspresowo znikają 😀
Składniki:
- 3 szkl. mąki
- 1 szkl. śmietany (dałam 18%)
- 3 jajka
- 1 pełna łyżeczka proszku do pieczenia
- cukier waniliowy
- szczypta soli
- łyżka spirytusu
- ponadto: 1 litr oleju i cukier puder do posypania
Wykonanie:
Wszystkie składniki połączyć i zagnieść ciasto. Wyrobione ciasto rozwałkować, delikatnie podsypując mąką. Radełkiem (lub nożem) pociąć ciasto na paski, pasek na kawałki i każdy kawałek naciąć przez środek, przez który należy przewinąć jeden koniec ciasta. Kłaść faworki na rozgrzany tłuszcz i smażyć z obu stron na rumiano, posługując się patyczkami do szaszłyków (bardzo zręcznie to wychodzi). Odłożyć usmażone faworki na ręcznik papierowy do odsączenia nadmiaru tłuszczu. Posypać cukrem pudrem i gotowe.
Udanych wypieków i smacznego! 😀











Dzięki Pani przepisom gotowanie jest łatwe i przyjemne 🙂 pozdrawiam
Dziękuję Anito! Taki był zamysł, aby pokazać na blogu, że gotowanie wcale nie musi być udręką, ale przyjemnością, o ile nasze nastawienie będzie pozytywne. Poza tym, jeść musimy codziennie, niekoniecznie wykwintne dania, bo właśnie te proste są smaczne, pożywne i nie wymagają wielkiego nakładu pracy, co w dzisiejszym zabieganym czasie jest bardzo ważne.