Zamknęłam lato w słoiczkach 🙂 Wszystko zaczęło się od różanego bukietu, który otrzymałam tak bez okazji, od mojego szwagra. Bukiet cudownie pachnących róż. Na ich widok przeszyła mnie myśl, jak błyskawica, aby zrobić z nich różaną konfiturę. Bukiet był zachwycający, wręcz nie mogłam się nimi nacieszyć i napatrzeć. Bukiet wziął górę nad konfiturę (nie czuję, jak rymuję, hihi) i z konfitury wyszły „nici” 🙂
