Przyznam, że poduszki do ogrodu uszyłam w poprzednim sezonie, ale zeszłe lato chyba zbyt szybko minęło… 🙂 Kolorowe poszewki na poduszki uszyłam z grubej bawełny, zakupionej w second handzie za przysłowiową złotówkę. Poduch i poduszek nigdy nie za wiele. Może zainspiruję kogoś poduszkowo 🙂
