Choć jabłka goszczą u mnie na okrągło cały rok, to jednak mus jabłkowy musi stać na półce w spiżarni. Przydatny będzie do upieczenia pysznej szarlotki, jabłecznika lub małych tartaletek, do nadziania naleśniczków lub do pieczywa i do czego tylko się zamarzy. Nie wymaga wielkich umiejętności, a najbardziej żmudną pracą przy jego przygotowywaniu jest obieranie jabłek. Uważam, że najlepszy mus jest ze swojskich owoców, czyli z ogródka, od cioci, babci, sąsiadów, no i z robaczkiem 🙂

