Polne kwiaty, zioła, trawy…

Pachnący polnymi kwiatami i ziołami bukiet na wyjątkowe w roku święto – Matki Bożej Zielnej (Wniebowstąpienie Matki Bożej). Czegoż w nim nie było? Nawłoć, wrotycz, rumianki, wiesiołek, rdest plamisty, ślaz piżmowy, bodziszek leśny, wyka ptasia, koniczyna łąkowa, krwawnik pospolity, dziurawiec, skrzyp, baldachy kopru, floksy, mięta pieprzowa, słonecznik, zboża (żyto, pszenica i owies), trawy, gałązka aronii, jarzębiny i jabłoni z jabłkiem 🙂

Uwielbiam bukiety z polnych kwiatów i ziół, są niezwykle urokliwe i cudownie pachnące 🙂 Od kilku lat biorę do kościoła do poświęcenia wieeelki bukiet.  Z dumą niosę te naręcze kwiatów i widzę ten pożądliwy wzrok kobiet, z jakim spoglądają na nie 😀 W czwartkowe święto, po mszy podeszły do mnie dwie panie i powiedziały, że mam cudowny bukiet, zrobiło mi się bardzo miło i podziękowałam za uznanie 😛 Ale byłam dumna jak paw 🙂 Cieszę się z drobiazgów :), nawet z bukietów, które sama zebrałam i ułożyłam , a jak jeszcze mogę kogoś nimi obdarzyć (robię więcej bukietów na tą okazję – zawsze znajdzie się chętny), to już radość mnie rozpiera – już tak mam, hihi.

Wybrałam się w plener, przed siebie, po skarby ziemi, którymi Matka Natura nas obdarza. Polne kwiaty, zioła, trawy. Po drodze napotkałam na jabłoń rosnącą na łące, nad płynącym strumykiem.

Moje przytargane zbiory, trochę się tego zebrało 😛

Jabłka zerwane ze „złotej jabłoni” 😛 Kompocik na pewno będzie pyszny 😉

Jakby kto się pytał, to jarzębinowe drzewko jest nasze. Jest kilkuletnie i pierwszy raz tak obsypane czerwonymi koralikami.

Może zrobię sobie z jarzębiny sznur korali, albo ugotuję z niej konfitury, ale co do tego, to nie mam doświadczenia, nigdy nic z jarzębiny nie przyrządzałam. Może ktoś z Was ma wypróbowane przepisy na przetwory z niej? Chętnie poeksperymentuję 🙂

Posegregowane już zbiory traw, ziół i zbóż i przygotowane do suszenia, wystarczy je powiesić w przewiewnym i zacienionym miejscu. I gotowe.

Wszystko przyda się na przyszły rok, gdy przyjdzie czas robienia palemek (PATRZ TUTAJ).

Bukiet z nawłoci, wrotycza i słoneczników. Uwielbiam takie bukiety 🙂

I tak na wypadzie, na pola i łąki zeszło mi pół dnia, ale cudownie było iść tak przed siebie, w siną dal i pobyć z naturą (można wówczas posłuchać własnych myśli) 😛