Chleb wieloziarnisty, łatwy do zrobienia

Lata temu był czas, w którym piekłam chleby na drożdżach. Potem zarzuciłam pieczenie chlebów, w sklepach było go pod dostatkiem i było w czym wybierać. Jednak nadszedł czas na powrót 😉 Chleb wieloziarnisty piekę już od 9 miesięcy, co najmniej raz w tygodniu. Chleb zawinięty w lnianą ściereczkę długo utrzymuje świeżość. Jest ulubionym pieczywem mojego męża, który jest nim wręcz zachwycony i jak do tej pory nie znudził się jemu. A jak głosi porzekadło: przez żołądek do serca 🙂 Więc warto! Ten prosty chleb jest w stanie upiec każda osoba, nawet ta nie posiadająca zdolności kulinarnych. Wystarczą dobre chęci, a spróbować warto, bo satysfakcja gwarantowana 🙂

Składniki:

  • 1 kg mąki pszennej krupczatki
  • 25 g drożdży
  • 4 płaskie, małe łyżeczki soli
  • 1 l wody letniej
  • 0,5 łyżki miodu
  • 1 szkl. otrąb pszennych lub żytnich
  • 6 łyżek siemienia lnianego
  • 6 łyżek słonecznika
  • 3 łyżki sezamu
  • 2 łyżki pestek dyni
  • 1 łyżkę czarnuszki lub nasion chia (niekoniecznie)

 

Z podanej porcji składników wychodzą 2 bochenki chleba, pieczone w foremkach keksowych o wymiarach: 11cm x 30 cm

Wykonanie:

Mąkę przesiać do miski, dodać ziarna i nasiona (nasiona siemienia lnianego można wcześniej zalać 50 ml wrzącej wody – są lepiej przyswajalne), dodać rozkruszone w dłoniach drożdże. Miód i sól rozpuścić w wodzie i wlać do suchych składników, dobrze wymieszać. Nakryć ściereczką i odstawić do wyrośnięcia na 20-30 minut. Po tym czasie ponownie wymieszać ciasto i przełożyć do wyłożonych papierem do pieczenia keksówek. Odstawić do ponownego wyrośnięcia ciasta chlebowego do brzegów blaszek (ok. 30 minut). Przed włożeniem do piekarnika chleby należy sowicie spryskać wodą.

Ciasto włożyć do nagrzanego do 230°C piekarnika i piec 50 minut. Po upieczeniu wyjąć pieczywo z foremek i usunąć papier. Odłożyć chleby na kratkę, do całkowitego wystudzenia.

Oczywiście można upiec jeden chleb z połowy składników, ale równie dobrze można jeden chleb zamrozić i wyjąć go wieczorem dnia poprzedzającego jego spożycie.

Nie ma nic pyszniejszego, niż świeżo upieczony chleb z chrupiącą skórką.

Czasami dodatkowo posypuję chleby słonecznikiem i dynią.

Właśnie, gdy to piszę, pieką się chleby i po całym domu roznosi się cudowny zapach. Udanych wypieków 🙂